Enrique Cerezo zaprezentował we wtorek 27 lipca nowy nabytek Atlético Madryt, czyli Luísa Filipe. Brazylijczyk podpisał z Los Rojiblancos 5-letni kontrakt.
Kasmirski urodził się 9 sierpnia 1985 roku w Jaraguá do Sul. Wydawało się, że jest powołany do gry w ofensywie, ale Miguel Ángel Lotina zdecydował się przekwalifikować go na lewego obrońcę, czyniąc z byłego zawodnika Realu Madryt jednego z najlepszych w La Liga na swojej pozycji. Jego błyskawiczny postęp zaowocował zainteresowaniem ze strony innych drużyn. Nie ulega wątpliwości, iż klub z Vicente Calderón zdecydował się na materiał piłkarza, który teraz i w przyszłości zagwarantuje maksymalną skuteczność transferu.
W prezentacji wzięli udział przedstawiciele i rodzina niespełna 25-latka, a konferencja miała miejsce w godzinach porannych. Filipe Luís z entuzjazmem podchodzi do reprezentowania czerwono-białych barw i ma zaufanie do własnych umiejętności. Wie, że trafił do wielkiej instytucji, lecz reprezentant Brazylii nie zniechęcił się tym, ponieważ określa się go jako urodzonego wojownika.
Prezydent Los Colchoneros, Enrique Cerezo, był szczęśliwy i zadowolony z dopiętej transakcji, mówiąc:
"Dziś prezentujemy Filipe Luísa Kasmirskiego. Zainteresowanie jego osobą wśród najlepszych było na porządku dziennym, ale dzięki podjęciu wysiłku przez Atlético Madryt, przywdzieje czerwono-białą koszulkę, natomiast fani będą mogli go oglądać na Vicente Calderón przez najbliższe pięć lat. 25-letni Filipe Luís stał się w ostatnich latach jednym z najbardziej obiecujących lewych obrońców na świecie, zadebiutował w reprezentacji Brazylii, słynącej z bogatej historii piłkarzy o wysokim profilu umiejętności."
"Mimo młodego wieku, Filipe grał już w konkurencyjnej lidze brazylijskiej, w Urugwaju i Holandii, gdzie występował w 2004 roku w Ajaxie Amsterdam. Przechodził przez szeregi drużyn młodzieżowych w Realu Madryt, skąd przeniósł się do Deportivo La Coruña. Tam spędził ostatnie cztery sezony." - kontynuował Cerezo.
Prezes Los Indios stwierdził, że gracz jest w pełni sprawny po poważnej kontuzji:
"On nie zdobył sympatii i szacunku wszystkich wyłącznie ze względu na swoją grę, tylko dzięki jakości z jaką pokonuje kolejne cele. Jego ludzka wytrwałość i odwaga pomogły dojść do siebie po straszliwym urazie. W styczniu tego roku Filipe doznał złamania prawej kostki z przemieszczeniem i każdy profesjonalista byłby wyłączony z gry na co najmniej pół roku. Po tej wstrząsającej sytuacji jego wytrzymałość fizyczna oraz psychiczna pozwoliły mu powrócić na boisko po trzech miesiącach, czyli o połowę mniej czasu, szacowanego przez lekarzy na rehabilitację." - dodał.
"Zdobyliśmy Ligę Europejską i doszliśmy do finału Copa del Rey, a teraz dążymy do podniesienia kolejnego pucharu, co z pewnością będzie inaczej smakowało. Do tego potrzebujemy młodych ludzi, takich jak Filipe Luís, którzy swoją obecnością sprawiają, iż czujemy się podekscytowani i gotowi do zbliżających się rozgrywek."
Kończąc, Enrique Cerezo przekazał nowemu zawodnikowi słowa otuchy i sympatii:
"W klubie znajdziesz wielką czerwono-białą rodzinę, gotową dać ci wszystko, czego potrzebujesz, abyś poczuł się, jak w domu. Ale także dadzą do zrozumienia, z jaką odpowiedzialnością trzeba nosić koszulkę klubu, gdzie sukcesy są jednym z obowiązków."
Ze swojej strony, Filipe Luís powiedział:
"Chciałbym przede wszystkim podziękować klubowi, a w szczególności Miguelowi Ángelowi Gilowi Marínowi, który zawsze wykazywał zainteresowanie podpisaniem kontraktu ze mną. Jestem mu za to dozgonnie wdzięczny. Przychodzę do wielkiego klubu, klubu z historią i mam wiele argumentów przemawiających za powodzeniem tutaj."
"Będę pracował, poświęcał się i walczył o barwy drużyny. Mam ogromną chęć, aby rozpocząć konkurencję i pokazać ludziom mój futbol. Zamierzam cieszyć kibiców swoją grą."
Jak wspomnieliśmy, Kasmirski nie pierwszy raz wiąże się z zespołem z Madrytu. Kilka lat temu występował w młodzieżowych drużynach Realu Madryt. Tak skomentował tamten czas:
"To był czas, kiedy Hiszpania otworzyła do mnie drzwi. W każdym razie, zawsze oglądałem mecze Atléti w telewizji i ten klub bardzo mi się podobał. Mój podziw wzrósł na tyle, że aż trafiłem do tej instytucji."
Oprócz Atlético i Realu Madryt, Barcelona chciała Brazylijczyka mieć w swoich szeregach:
"Nie było oficjalnej oferty, dostałem taką dopiero od Atlético. Oczywiście do zaszczyt, iż zwrócili na mnie uwagę, ja staram się wygrywać oraz dawać z siebie wszystko na każdym kroku. Nie żyję jednak przeszłością, moim zamiarem jest mieć wielką przyszłość z Los Rojiblancos."
Filipe Luís opisał również wrażenia, jakie wywarł na nim zespół i trener:
"Drużyna wykonuje wspaniałą pracę i jestem dumny, że mogę dołączyć do tej grupy. Quique Sánchez Flores to wielki trener i robi ogromną pracę z tą ekipą. Moim głównym celem jest dawanie z siebie wszystko z Quique, jak to miało miejsce z Lotiną." - zakończył.