Juan Carlos Arteche
Dane
Jednym z najbardziej charyzmatycznych i najbardziej lubianych piłkarzy w historii Atlético Madryt był Juan Carlos Arteché. Fani z Vicente Calderón nazywali go nawet "Artechebeckenbauer" porównując do wybitnego niemieckiego obrońcy, Franza Beckenbauera.
Juan Carlos Arteche Gómez urodził się 11 kwietnia 1957 roku w Maliano (Santander). Zanim podpisał kontrakt z "Los Colchoneros", Arteche grał w Colegio La Salle de Santander, Rayo Cantabria, Gimnástica de Torrelavega i Racing de Santander. W lecie 1978 roku środkowy obrońca przeniósł się nad Manzanares gdzie pozostał aż do sezonu 1988/1989. W jedenaście sezonów defensor rozegrał 421 oficjalnych spotkań (to szósty wynik w historii klubu) strzelając 28 bramek: 308 meczów w lidze (czwarty wynik w historii Atlético) i 18 trafień; 63 mecze pucharowe i 2 gole; 20 w rozgrywkach europejskich i 1 gol oraz w Pucharze i Superpucharze La Liga 30 meczów i 7 goli.
Ponadto Arteche wystąpił w czterech meczach reprezentacji Hiszpanii. Debiutował 12 listopada 1986 roku w meczu z Rumunią (1-0) w ramach eliminacji do Mistrzostw Europy 1988.
Swoją barwną karierę ukoronował zdobyciem: 1 Puchar Króla (1985), 1 Superpuchar Hiszpanii (1985), 1 wicemistrz Hiszpanii (1984/1985), finał Pucharu Zdobywców Pucharów (1986), 1 finał Copa del Rey (1987) i dwa finały w Pucharze Ligi (1984 i 1985).
Obrońcę z Santander charakteryzowała siła, inteligencja oraz poświęcenie i miłość do barw Atlético. Mówiąc krótko - wysokiej klasy obrońca dobrze grający głową, potrafiący wyprowadzić piłkę spod własnej bramki i dobrze się ustawić, dzięki czemu uznawany był za jednego z najlepszych hiszpańskich obrońców wszechczasów.
Arteche był jednym z pierwszych piłkarzy, którego dotknął efekt miotły po pojawieniu się w klubie kontrowersyjnego prezesa, Jesusa Gila. W czerwcu 1988 roku klub ogłosił zawieszenie czterech piłkarzy: Landáburu, Arteche, Quique Ramos i Quique Setiéna. Atmosfera, w której rozstawał się z miejscem, gdzie spędził 11 lat swojej kariery była - łagodnie mówiąc - marna zważywszy na to, iż był to jeden z najbardziej charyzmatycznych piłkarzy w historii klubu.
O całym zajściu, Arteche mówił: - Odszedłem z czystym sumieniem. Broniłem interesów klubu do ostatniej chwili. Pojawił się jednak Jesus Gil i wprowadził czystki w klubie. W piłce nożnej jeśli wygrasz, to nic się nie stanie. Ale jeśli przegrasz to zaraz uruchamia się plotka o kłopotach w szatni. Moje najwspanialsze wspomnienie to pucharowe zwycięstwo z Athletic Bilbao. Najgorzej wspominam przegrany finał z Realem Sociedad (1987, w rzutach karnych: 4-2 - przyp. red.). Mile wspominam także mecz z Betisem w '83, gdy przegrywając 2-3 w ciągu ostatnich pięciu minut strzeliliśmy dwa gole.
Po przejściu na emeryturę został przedstawicielem amerykańskiej firmy Spalding w Hiszpanii, a także pracował jako komentator piłki nożnej Onda Cero Radio.
Po długiej walce z rakiem, kapitan "Los Rojiblancos" zmarł w Madrycie 13 października 2010 roku w wieku 53 lat. Jego śmierć poruszyła wszystkich Rojiblancos:
- Juan Carlos reprezentował męstwo i odwagę. Pamiętam, jak wiele razy graliśmy z nim wraz z reprezentacją olimpijską. Przekazuję kondolencję jego żonie i córce w imieniu wszystkich pracowników klubu. Trzeba mieć odwagę, którą zawsze miał - powiedział Quique Sanchez Flores.
- To bardzo duża strata dla piłki nożnej i Atletico. Pragnę przekazać moje wyrazy współczucia jego rodzinie - mówił David De Gea.


Data: 13.05.2012, godz. 17:00
Silvio
kontuzja kolana
powrót: po sezonie












