AtleticoPoland.com - Polska strefa fanów Atletico Madryt

DZISIAJ JEST: 21 października 2014, 05:42. Na stronie przebywa 238 kibiców.
Strona głównaZapowiedź: FC Barcelona - Atlético Madryt


Zapowiedź: FC Barcelona - Atlético Madryt

28.08.2013; 11:02, .maciekk

"28 sierpnia 2013 roku. Atléticos, zapraszamy na kolejny finał. Nadszedł ten dzień. Podczas gdy inni śpią, my wciąż marzymy" - takimi słowami przywitał nas dzisiaj oficjalny profil Atlético na Twitterze.

W 2010 roku Atlético grało na Nou Camp w finale Pucharu Króla. Ta noc, choć ostatecznie nie przyniosła tyle radości, ile się spodziewaliśmy, wielu ludziom z czerwono-białej rodziny zapadła w pamięci. Kibice śpiewali i dziękowali Rojiblancos za udany sezon. Skandowanie nazwisk oraz kolejne przyśpiewki zagłuszyły fetujących sukces Sevillistas. Wówczas wielu zdało sobie sprawę o wyjątkowości naszego klubu - oto kibice są ze swoim klubem na dobre i na złe. Ale w tym przypadku naprawdę, to nie wyświechtany slogan.





Media podgrzewają atmosferę

Temu pojedynkowi towarzyszy dość napięta atmosfera, a przynajmniej taką próbowały zgotować hiszpańskie media sugerując, iż Atlético nie otrzymało zgody na treningi na obiektach Barcelony w ramach odwetu za zbyt suchą murawę w pierwszej potyczce o Superpuchar Hiszpanii. Jak wiadomo oficjalnie, Los Colchoneros nie chcieli organizować sesji treningowych na oczach pracowników katalońskiego klubu, dlatego trenowano w ośrodku Espanyolu.

Z drugiej strony, internet w ciągu tygodnia zasiliła dość spora liczba gifów i filmików. Ich bohaterami: Jordi Alba i Diego Godin. Zachowania tego pierwszego znów przywróciły dyskusje o tym, jak rozprawić się z symulacjami we współczesnej piłce. Także gest Diego Godina zaabsorbował sporą liczbę ludzi. Choć na temat tego incydentu wypowiadał się i Urugwajczyk i szkoleniowiec FCB, niepochlebne opinie na temat wyrachowanej i brutalnej gry Atlético nikogo nie powinny dziś zaskakiwać. "Nie gram po to, aby kogoś skrzywdzić. Nie namawiałem też do tego moich kolegów. W piłce są pewne gesty. Ten kto gra, wie co one oznaczają. Chciałem przekazać kolegom, abyśmy zacieśnili szyki" – powiedział środkowy obrońca Atlético. Sam fakt, iż w obliczu nagonki musiał się wytłumaczyć w mediach zakrawa o śmieszność. Tym bardziej, skoro druga strona nie widziała w tym żadnych złośliwości. "Nie zauważyłem żadnej złej intencji. Zawsze zachowywał się w porządku, kiedy miałem z nim do czynienia" - przyznał 'Tata' Martino.

Powrót Villi na Nou Camp

11 minut przeciwko swojemu byłemu pracodawcy wystarczyło Davidowi Villi, by udowodnić swoją wartość. Hiszpan nie okazał litości swoim kolegom, z którymi jeszcze do niedawna dzielił szatnię. Nie było również miejsca na sentymenty. Strzeloną bramkę zgodnie z przedmeczową zapowiedzią celebrował. Najlepszy strzelec La Roja wielokrotnie wywierał presję na sędziego Villanuevę o pokazanie czerwonej kartki dla Sergio Busquetsa, zresztą Villa otwarcie mówił o tym później dziennikarzom. W ferworze meczu zagubił sentyment, szacunek i sympatię dla byłych kolegów, chociaż sam tłumaczy się mówiąc "na boisku nie ma przyjaciół, są rywale". Nikt o to pretensji wprawdzie mieć nie może, lecz powrót Villi na stadion Barcelony zapewne doda widowisku odrobinę pikanterii. "Zachowanie Villi tylko pokazuje jego stosunek do FC Barcelony, to jak wiele ma do niej żalu" - powiedział redaktor Sportklubu, Mateusz Bystrzycki w wywiadzie dla FCBarca.com.

Wszystko wskazuje na to, że Simeone do gry desygnuje taki sam skład jak tydzień temu, zatem Villa znów będzie miał okazję zagrać na Nou Camp. Zdobywca 48 bramek dla Barcy stanie przed szansą zdobycia 4. Superpucharu Hiszpanii w swojej karierze (w 2004 r. zdobył go jako gracz Saragossy, w 2010 i 2011 w barwach FCB). Lepszej okazji do przysłowiowego pstryczka w nos byłemu klubowi mieć nie będzie.

Najważniejszy z pucharów, które można zdobyć latem, ale najmniej istotny w całym sezonie - takimi słowami definiuje rywalizację o Superpuchar José Mourinho. Ta definicja jest sprawiedliwa i oddaje rzeczywistą hierarchię priorytetów. Ale chyba wszyscy dzisiaj jesteśmy świadomi, że dla obu ekip to trofeum to coś więcej. Dla Barcy może być to epilog, wstęp do historii, którą zacznie tworzyć Gerardo Martino. Dla Atlético wciąż aktualne hasło "soñamos despiertos", bo marzeniem było już zagrać w tym Superpucharze. A kto wie, być może dalej Atleti będzie spełniać nasze marzenia? Przecież robią to już od 2010 roku.

Vamos Atleti !

Garść faktów przed meczem o Superpuchar Hiszpanii:

Bilans meczów. W Barcelonie obie drużyny mierzyły się 104 razy (58 zwycięstw FCB, 21 remisów, 25 zwycięstw Atlético).

Siedem lat bez zwycięstwa. Atleti na Nou Camp nie wygrało od 5. lutego 2006 roku (1-3). Ostatnie siedem wizyt w Katalonii to siedem porażek. Jeśli dziś Rojiblancos przegrają, będzie to najgorsza passa w historii rywalizacji z Barceloną.

Serie meczów na wyjeździe. Atlético kontynuuje passę meczów bez porażki w spotkaniach wyjazdowych. Ostatni raz czerwono-biali musieli uznać wyższość Rayo (10.02.2013).

Porażki na wyjazdach. Atlético nie wygrało żadnego z 4 meczów wyjazdowych rozgrywanych w ramach Superpucharu Hiszpanii (trzy na Nou Camp, jeden na Montjuïc). Barcelona natomiast przegrała 5 z 18 meczów u siebie: z Athletic (1983), Realem Madryt (1990), Saragossą (1994), Mallorcą (1998) i Betisem (2005).

Gol w każdym z ostatnich 14 meczów. Barcelona zdobyła bramkę w każdym z 14 meczów rozgrywanych w ramach Superpucharu Hiszpanii. W rzeczywistości tylko 2 z 30 meczów o Supercopa kończyli bez dorobku bramkowego: (0-1 vs Mallorca, 22.08.1998 i 1-0 vs Valencia, 08-08-1999).

Gol Villi. W 19 z 27 rozstrzygnięć zespół, który pierwszy strzelał gola, zdobywał Superpuchar. Z tego punktu widzenia, trafienie Villi dałoby w 70% puchar. Jednak to Barcelona jest zespołem, który tę regułę narusza: w 1992 (vs Atlético), w 2009 (vs Athletic) i w 2011 (vs Real Madryt).


Kadra Atlético:

Bramkarze: Courtois, Aranzubia, Bono

Obrońcy: Godín, Filipe, Cabrera, Giménez, Juanfran, Insúa, Miranda, Demichelis, Manquillo

Pomocnicy: Mario, Tiago, Koke, Raúl García, Arda, Cristian Rodríguez, Gabi, Óliver

Napastnicy: Adrián, David Villa, Diego Costa, Léo

Dokładnie. Na oficjalnej stronie Atletico nie ma napisanego wszystkiego. Przykładem może być wywiad z Gabim, który był okrojony o jedną kwestię. Jednak co się dziwić. Kto mądry na oficjalnym profilu napiszę, że Barcelona nas nie wpuściła w odwecie za murawę?

shy / 1 rok temu

Nieprawda. Takie było oficjalne stanowisko Atletico, ale to Barcelona nie udostępniła ich w ramach odwetu za suchą murawę na Calderón.

Marc / 1 rok temu

Marcio:

1. Atletico nie chciało korzystać z boisk treningowych Barcelony.

mpoesp / 1 rok temu

Jak to było po meczu Polski z Niemcami: polska jednocześnie wygrała, zremisowała i przegrała.

Podobna sytuacja jest po tym meczu. :)

AupaAtleti / 1 rok temu

A, kilka fajnych informacji:
1. Barcelona po tym, że nie udostępniła Atleti żadnego obiektu na trening, zaprezentowała kolejną żenadę - nie pozwolono wnieść kibicom Rojiblancos flagi klubowej w hiszpańskich barwach. :>
2. Simeone na temat czerwonej kartki Ardy za protesty: "Arda nie mówi po hiszpańsku" - Cholo jest absolutnie bezbłędny.
3. Piąty finał Simeone, w którym nie przegraliśmy meczu.

Marc / 1 rok temu

Dobra, pobanowałem płaczków, rozmawiajmy o meczu w swoim gronie bez spięć. :>

Marc / 1 rok temu

Zagralismy swietne 2 spotkania. Jestem dumny z chlopakow, pokazali, ze pieniadze nie graja. Z taka gra stac nas na namieszanie w lm conajmniej tak jak zrobila to malaga. W lidze pewnie bedzie to miejsce za dwoma gigantami, bo chyba jednak na dluzsza mete nie da sie w 38 meczach wygrac z bogatszym.

gregory97 / 1 rok temu

@Campino +1

Wiadomo nie od dzisiaj, że Atletico gra ostry, siłowy futbol. Nie wiem czego się spoodziewali kibice barcelonki ;/
Poza tym to jest finał i tak się walczy o trofea ...
same zachowanie Godina nie skomentuje ^^

dziękuję państwu. dobranoc

p.s kuuurwa, jutro do roboty. zostało mi 5,5h snu. NARA :D

GrZeCh00 / 1 rok temu

Tak sie zastanawiam, co kibice Barcelony robią na stronie Atletico Madryt - szukają dziury w całym, czy jak, czy co ?
Wracać do siebie i cieszyć się dwoma remisami !

Campino / 1 rok temu

To losowanie LM będzie w czwartek, a LE w piątek? Nie wiedziałem, że to rozdzielili.

cor72z / 1 rok temu

Ktoś tu wspomniał o durnej zasadzie goli na wyjeździe. Moim zdaniem większym debilizmem jest finał w formie dwumeczu. No ale nie ma co gdybać. Nie zdobyliśmy tego pucharu i tyle. Bo przegraną tego nazwać nie mogę.

Matheo / 1 rok temu

Nie jutro, dziś to znaczy się. Już po północy. Łysy z UEFA zmienił termin. :D

rampart902 / 1 rok temu

oooo :D zaczęło się :D płakanie ...

GrZeCh00 / 1 rok temu

Dawno nie było mi tak smutno...

Ale cieszę sie jednocześnie, że pokazaliśmy ogromne serce do gry, niesamowitą ambicję i atomową wolę walki. Pokazaliśmy, że można zatrzymać Barcelonę, ale niestety zabrakło szczęścia w wykończeniu akcji. Na nasze nieszczęście również Valdes był w świetnej dyspozycji. Można to było wygrać, ale i tak ogromne brawa dla naszych chłopaków. Oni są niesamowici. To nasi nieustępliwi wojownicy i powinniśmy być z nich dumni. Ja jestem dumny, bo wiem, że nasi zawodnicy włożyli w ten mecz całe swoje serce. Drugiego takiego zespołu na świecie nie ma i nie będzie. Jesteśmy wyjątkowi.

Matheo / 1 rok temu

Uefalona was here.

Lamberry / 1 rok temu

tak jak GrZeCh00 napisał, zagrali w dobrze, dość pewnie, nawet tych kilka ciekawych sytuacji było.
A przepisy są jakie są, czasami krzywdzące, a czasami komuś uda sie dzięki temu prześlizgnąć, jak to dzisiaj Barcelona uczyniła.
Dobranoc

Chillmos / 1 rok temu

Jutro jest losowanie LM o 17.45. :)

rampart902 / 1 rok temu

Jaki poziom gry zwycięzców, taka wartość pucharu. Szkoda, niech gimbusy nacieszą się kolejnym trofeum.

Dobranoc.

Anduinne / 1 rok temu

Generalnie dobra postawa naszych przez 180 minut biorąc pod uwagę klasę rywala. Fajnie, że udało się nie przegrać. W dzisiejszym meczu mieliśmy tak naprawdę 10 minut dobrej gry bo w pierwszej połowie prawie wyłącznie się broniliśmy zapominając, że to my musimy zdobyć bramkę, natomiast ostatnie 30 minut to koszmar - nie mogliśmy wymienić 2-3 celnych podań pod rząd i w rezultacie po strzale Villi wybronionym przez Valdesa nie podeszliśmy nawet pod bramkę Barcy.

Mnie najbardziej dzisiaj zawiódł Koke, natomiast najpewniej prezentowała się nasza para stoperów. Napastnicy mieli swoje dobre chwile, ale tak rzadko atakowaliśmy, że można te chwile zliczyć na palcach jednej ręki kogoś, kto ma tylko 3 palce.

Niemniej zrobiliśmy co mogliśmy i teraz trzeba się skupić na dobrej grze w lidze. W piątek losowanie i zobaczymy z kim przyjdzie nam grać w LM ;)

cor72z / 1 rok temu

A wiecie za co Kebab dostał czerwoną? Umknęło mi jakoś.

Gofer / 1 rok temu
Projekt: Sebastian Safian
Kodowanie i wdrożenie: Kamil Brzyski