Dylanowy | 06.02.2012 | atleticofans.com
Atletico Madryt zremisowało 0:0 we wczorajszym meczu z Valencią. W meczu, w którym po raz kolejny zachowaliśmy czyste konto w w defensywie i w którym mogliśmy przy odrobinie większym szczęściu zgarnąć 3 punkty, na które zasługiwaliśmy bardziej niż drużyna przyjezdnych.
Mecz stał się bitwą, która ostatecznie nie wyłoniła zwycięzcy. Ładny football nie był priorytetem żadnego z trenerów. Obaj postawili bardziej na agresję i intensywność w grze. Kibice na pewno nie zobaczyli wielu widowiskowych akcji. Dodatkowo w ciągu całego meczu odgwizdano 44 faule, co często przerywało grę, która najczęściej była mocno szarpana.
W podstawowej '11' Rojiblancos zmiany były takie, jakich można się było spodziewać. W porównaniu z meczem z Osasuną, Diego i Gabi zastąpili w wyjściowym składzie Mario Suareza i Koke. Pierwszą okazję do zdobycia bramki mieli gospodarze. Po bardzo dobrym dośrodkowaniu Juanfrana główkował Adrian, jednak stojący w bramce gości Diego Alves w ładnym stylu obronił to uderzenie. Pierwszą sytuację bramkową Valencia stworzyła dopiero po około 30 minutach gry. Thibauta Courtoisa zatrudnił Pablo Piatti, jednak młody Belg spisał się bez zarzutu. Z kolei ze strony gospodarzy bliski strzelenia gola był Radamel Falcao, który ułamki sekund za późno dostawił nogę po dotknięciu piłki przez Adriana. Obie drużyny były sobie równe niemal w każdym aspekcie gry i jedyną różnicą było to, że Rojiblancos mieli nieznacznie lepsze okazje do zdobycia bramki.
Zaraz po przerwie ładnym strzałem z woleja popisał się Gabi, jednak ostatecznie uderzenie pomocnika Atletico minęło słupek bramki gości. Podczas gdy gra przenosiła się z jednego końca boiska na drugi, następną sytuację stworzyła sobie Valencia. Po podaniu z głębi pola Roberto Soldado przyjął piłkę na klatkę piersiową i ruszył w stronę bramki gospodarzy, ale w ostatniej chwili zdołał go powstrzymać Miranda. Warto wspomnieć, że brazylijski obrońca przez cały mecz grał bardzo dobrze i to dzięki niemu napastnik Valencii był w tym meczu praktycznie wyłączony z gry. Po blisko godzinie gry Rojiblancos stracili Diego Godina. Urugwajczyk walczył o górną piłkę z bramkarzem gości i został przez niego niemal znokautowany. Wciąż nie wiadomo jak długo nasz obrońca będzie pauzował, a do tego 5. żółta kartkę w sezonie ligowym ujrzał Miranda. W tym wypadku parę środkowych obrońców w następnym meczu z Racingiem na 90% będą tworzyli Alvaro Dominguez i Luis Perea. W 65. minucie niewiarygodne szczęście mieli przyjezdni. W doskonałej pozycji znalazł się Falcao i spróbował podać do Adriana, jednak podanie zostało zablokowane przez Adila Ramiego. Po chwili jednak przy piłce znów był Kolumbijczyk i tym samym zdecydował się na strzał, który niemal na linii bramkowej zablokował Rami, a piłka, która wydawała się zmierzać do siatki tuż przy słupku, ostatecznie opuściła plac gry centymetry za tymże słupkiem. W końcowych fragmentach gry strata Diego w środku pola pozwoliła Jordiemu Albie na oddanie strzału, jednak na nasze szczęście zawodnik Valencii był nieskuteczny. Przed ostatnim gwizdkiem kolejne dwie okazje miało Atletico, jednak najpierw w doskonałej sytuacji złego wyboru dokonał Adrian i zamiast strzelać zdecydował się na podanie, które wyłapał Diego Alves, a następnie bramkarz gości obronił strzał głową Falcao.
Pomimo tego, że w ostatniej fazie meczu to Rojiblancos byli bardziej zmotywowani do odniesienia zwycięstwa, które oznaczałoby, że strata do Valencii wynosiłaby już zaledwie 4 punkty, to mecz zakończył się tak, jak się zaczął - bez zdobyczy bramkowych u każdej ze stron. W następnej kolejce Atletico zagra na wyjeździe z Racingiem i trzeba w tym meczu zdobyć po raz kolejny pełną pulę punktów.
Skład Atletico: Courtois - Juanfran, Miranda, Godin (Dominguez 56'), Filipe - Diego (Koke 81'), Tiago, Gabi, Arda (Salvio 80') - Adrian, Falcao.
VIDEO Z TEGO SPOTKANIA MOŻESZ OBEJRZEĆ, KLIKAJĄC TUTAJ (KLIK!)
Tutaj możesz dodać swój komentarz, w tym celu wypełnij poniższy formularz (dostępny tylko po zalogowaniu!).
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
A jak przegrasz to przynajmniej i tak dobry humor, bo Atletico wygrało ![]()
...bo tą druga miałeś szansę nie tak dawno oglądać.
nor4d -> skoro boli Cię, gdy stawiasz na Atletico, a ono nie wygrywa (bo zakładam,że o to Ci chodziło), rób tak jak ja, zawsze stawiaj przeciwko z 'iksem' lub bez. Skuteczność niezła, kursy dobre. W wypadku niepowodzenie drużyny, na osłodę jakiś grosz wpadnie.
chciałbym zobaczyć tą pierwszą opcję ![]()
Stawianie meczów Atletico jest jak rzut monetą czasem orzeł czasem reszka. Potrafią wygrać z BArceloną i przegrać u siebie z Betisem.
nor4d: Przede wszystkim czemu stawiasz na Atletico? Albo kibicujesz tej drużynie od niedawna, albo masz za dużo kasy, bo innego wytłumaczenia nie widzę.
W ostatnim czasie Atletico gra bardzo, bardzo równo! Trudno mi sobie przypomnieć kiedy ostatni raz graliśmy tak dobrze w defensywie, ba! Kiedy ostatni raz graliśmy w ogóle dobrze w defensywie.
@nord4d? Czemu nierówno? Wygrali wcześniej trzy z rzędu mecze, a tu było wiadome, że nie będzie łatwe.
Zobaczymy następny mecz. Ale ja chwilowo przestałem stawiać na Betsson na mecze Atletico, boli mnie to, że grają tak nierówno
(
znaczy sie Salvio ![]()
![]()
Moje marzenie: sprzedac Silvio, kupic ,,Lewego'' z Borussi
![]()
@Matheo, zgadzam się co do Salvio. Ten gościu nie ma mózgu, albo może i ma, ale w czasie gry w ogóle go nie używa. Ile za niego daliśmy 12 mln?
Farciarze! ...tyle na temat gry Valencii.
W tym sezonie nie byłem jeszcze tak wkurzony jak po wczorajszym farcie Valencii...
Więcej pisać nie będę.
PS. Juanfran to kozak.
PS2. Salvio to idiota.
Co do trenera Sevilli to mam wielką nadzieje, że to będzie QSF. Niech już wraca z tych arabów.
Tak poza tym:
+ MANZANO
Atletico 0-0 Osasuna
Valencia 1-0 Atletico
+SIMEONE
Osasuna 0-1 Atletico
Atletico 0-0 Valencia
Jeśli nadal będzie tak poprawiał wyniki po jabłkowym to z Racingiem wygramy 5-0 ![]()
Oby tam Aragones nie poszedł, bo nie chciałbym zobaczyć naszej legendy na stanowisku trenera drużyny, z którą mamy kosę. Floresa lubię, więc też nie. Niech gruby ich obejmie.
Remis nie jest zły
W ogóle ten mecz to chyba był najgorszy ze wszystkich odkąd trenuje Cholo. Chaotyczna gra, dużo długich piłek do nikogo, niedokładność w grze i kilka prostych błędów, przez które o mało nie straciliśmy bramki. Poziom trzyma Juanfran, czyli jest dobrze; bo nie trzeba się martwić kiedy na dobre wróci z Silvio i z jakim efektem.
Ogólnie idziemy w dobrym kierunku - 11 punktów z 15 możliwych i 0 straconych goli. Przed nami wyjazdy do Santander i Gijón, po których, mam nadzieję, będziemy gościć u siebie FCB jako co najmniej 5. drużyna w tabeli.
Inna sprawa to Salvio. Mam wrażenie, że jak wchodzi na boisko, to w ogóle traci głowę - biegałby tylko przed siebie, za piłką. Ani pomysłu, ani rozwagi. Jeśli tak ma grać, to ja już wolę Pizziego. Portugalczyk przynajmniej ma w tym sezonie bramkę i asystę na swoim koncie. Salvio to w tym sezonie jedno wielkie NIEPOROZUMIENIE.
P.S. Sevilla zwolniła Marcelino. Wśród potencjalnych trenerów Benitez, QSF czy Aragones...
P.S.2 Shaqiri podobno dogadany z Bayernem.


Data: 13.05.2012, godz. 17:00
Silvio
kontuzja kolana
powrót: po sezonie
-
-
Rivendell; 2012-05-19
Co zrobił teraz Falcao o.O
rzut rożny a On przewrotką w okienko zajebał ;oo -
knst; 2012-05-15
Kolejny trol zaczyna wylewać swoje frustracje... -
Rivendell; 2012-05-14
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=KEFoRghwC9w -
Bezik; 2012-05-14
http://www.goal.com/en-us/news/88/spain/2012/05/10/3094316/atletico-ceo-gil-marin-champions-league-football-crucial-to?matchId=63294&score_team1=2&score_team2=3&some_name=PREDICT
nie dobrze ;( -
bananowiec; 2012-05-14
A baty od was w lidze to było to 0:0? -
bananowiec; 2012-05-14
Nie nazywaj LE "pucharkiem pocieszenia słabeuszy", gdyż sama Valencia o niego walczyła (chyba, że uważasz swoich ulubieńców za słabeuszy). W ostatnich meczach pokonaliśmy was, a szczególnie w pierwszym półfinale LE na VC wasza obrona grała jak polska 5 liga. -
knst; 2012-05-14
Pewnie płakał do poduszki. -
Bartezzz2; 2012-05-14
Haha, FanValencii się pojawił :D Ciekawe, gdzie był, kiedy dostawali od nas baty w LE. -
Korona; 2012-05-14
Co jak wiadomo, mnie bardzo cieszy. -
Bartezzz2; 2012-05-13
Aguero dał mistrzostwo City.












